Artykuły, publikacje i pomoce naukowe
| strona główna |
szukaj:
Artykuły > Zdrowie i uroda > Toksoplazmoza - fakty i mity. Czy bać się kotów?
Hasło "toksoplazmoza" wywołuje dreszcz niepokoju u większości kobiet. Wokół problemu narosło wiele mitów, które w obiegowych poglądach zadomowiły się lepiej niż opinie lekarzy i fachowców. Jednak czy jest sens obawiać się choroby, którą lepiej złapać w odpowiednim momencie, niż się przed nią bronić?

Cykl rozwojowy

Toksoplazmozę wywołuje pierwotniak Toxoplasma gondii. Jest to choroba zakaźna, pasożytnicza. Pierwotniak pasożytuje w komórkach organizmu człowieka i wielu zwierząt. Wymaga dwóch żywicieli: pośredniego (którym może stać się człowiek i wiele gatunków zwierząt) i ostatecznego (którym są kotowate, szczególnie koty domowe).

Jak na ironię kot nie choruje na toksoplazmozę, jest jedynie nosicielem pasożyta. Wyłącznie w jego organizmie Toxoplasma rozmnaża się płciowo. W kocim przewodzie pokarmowym drobnoustrój namnaża się, nie czyniąc mu najmniejszej szkody. W efekcie całego dość złożonego cyklu rozwojowego powstają oocysty, które wydalane są z kałem na zewnątrz, stanowiąc źródło zarażenia. Gdy zostaną spożyte przez człowieka lub innego żywiciela pośredniego, wnikają do komórek organizmu, namnażają się w nich, prowadząc do uszkodzenia tkanek i reakcji zapalnej. Powstająca w następstwie reakcja immunologiczna powoduje, że pasożyt wytwarza formy przetrwalnikowe i w mikroskopijnych cystach umiejscawia się w tkankach (głównie w mięśniach i mózgu).

U 99,6% zarażonych osób proces ten nie wywołuje żadnych widocznych objawów. Oznacza to, że pasożyt towarzyszy człowiekowi wieków i nasze organizmy zdążyły się na niego uodpornić. Niezwykle rzadko zdarza się, że po latach może się on ponownie uaktywnić, problem ten może dotyczyć osób z upośledzoną odpornością (AIDS, nowotwory, skomplikowane leczenie). U pozostałych 0,4% zarażonych występuje toksoplazma objawowa.
   
Drogi i źródło zakażenia

Koty z reguły zarażają się przez zjedzenie pasożyta znajdującego się w mięsie zainfekowanego nosiciela (myszy, szczury, bezkręgowce). Warto tu zwrócić uwagę na bezkręgowce (ślimaki, dżdżownice), które nie są nosicielami, jednak oocysty kumulują się w nich i stanowią potencjalne źródło zakażenia. Człowiek natomiast zaraża się drogą pokarmową, zjadając zakażone produkty pochodzenia zarówno zwierzęcego (surowe, niedogotowane, grillowane lub wędzone mięso), jak i roślinnego - warzywa i owoce zanieczyszczone oocystami z kału kota. Są one zakaźne także dla innych nosicieli pośrednich.

Istnieje potencjalna możliwość zarażenia się przez kontakt z wydzielinami i wydalinami innych zwierząt, u których cysty występują w śladowych ilościach. Możliwe jest także zakażenie przez wniknięcie oocyst przez spojówki lub mikrourazy na skórze dłoni podczas przygotowywania mięsa lub pracy w ogródku. Jednak najniebezpieczniejszą drogą zakażenia u ludzi jest droga przezłożyskowa, gdyż prowadzi ona do najcięższej postaci choroby - toksoplazmozy wrodzonej, która rozwija się u płodu i prowadzi do poważnych wad rozwojowych lub śmierci. Dzieje się tak tylko przy zarażeniu w czasie ciąży, ponieważ tylko forma pasożyta w stadium ostrego zakażenia (czyli przed wystąpieniem reakcji immunologicznej) jest w stanie przedostać się przez łożysko.

Ocenia się, że w Polsce do 70% kotów jest zarażonych tym pasożytem. Wśród ludzi w naszym kraju obecność przeciwciał świadczących o kontakcie z pierwotniakiem stwierdza się u około 50-80% populacji, przy czym z wiekiem prawdopodobieństwo styczności z pierwotniakiem rośnie (w wieku 25 lat sięga 25%). Jest to równoznaczne z częstością występowania tej choroby.

strony: 1 2 3 4
komentarz[0] |

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2005-2007 Regulamin Serwisu | Mapa strony | Grafik komputerowy

0.03 | Engine by jPORTAL 2 | Programista PHP